Niechorze rzadko trafia na listy „najmodniejszych kurortów”, i to jest jego największa zaleta. Niewielka miejscowość w gminie Rewal ma szeroką plażę, latarnię morską, jezioro pełne ptaków i las sosnowy tuż za wydmami. Nie ma tu za to wielkiego deptaka jak w Międzyzdrojach ani tłumów znanych z Kołobrzegu. Dla osób, które lubią odkrywać miejsca we własnym tempie, to dobry adres zarówno latem, jak i poza sezonem.
Jak dojechać do Niechorza
Najwygodniej samochodem. Ze Szczecina to około 110 km, większość trasy prowadzi drogą ekspresową S6, a ostatni odcinek lokalnymi drogami przez Gryfice albo Płoty. Z południa Polski dojazd zajmuje zwykle cały dzień, dlatego wiele osób robi nocleg po drodze lub wyjeżdża bardzo wcześnie rano.
Bez samochodu też się da. Pociągi kursują do Gryfic, skąd do Niechorza dojeżdżają autobusy i busy. W sezonie letnim działa dodatkowo Nadmorska Kolej Wąskotorowa, która łączy miejscowości gminy Rewal i sama w sobie jest atrakcją. Rozkłady zmieniają się poza wakacjami, więc warto sprawdzić je przed wyjazdem.
Co zobaczyć na miejscu
Symbolem miejscowości jest latarnia morska o wysokości 45 metrów, otwarta do zwiedzania przez cały rok. Po pokonaniu ponad 200 schodów z tarasu widać Bałtyk, las i jezioro Liwia Łuża. Samo jezioro to rezerwat przyrody, w którym żyją i odpoczywają ptaki wodne. Wiosną i jesienią można tu zobaczyć sporo przelotnych gatunków, więc lornetka przyda się bardziej niż w lipcu.
Blisko latarni znajdują się Motylarnia z tropikalnym mikroklimatem pod kopułą oraz Park Miniatur. W centrum warto zajrzeć do Muzeum Rybołówstwa Morskiego z kolekcją dawnych łodzi i narzędzi. Kilka kilometrów dalej leży Trzęsacz ze słynnymi ruinami gotyckiego kościoła na krawędzi klifu, a w sąsiednim Rewalu działa Park Wieloryba z modelami morskich zwierząt w skali 1:1.
Gdzie spać – hotel, pensjonat czy domek?
W Niechorzu wybór noclegów jest szeroki: od pokoi gościnnych po hotele ze strefą SPA. Coraz więcej podróżnych wybiera jednak domki, i to nie tylko rodziny z dziećmi. Własna kuchnia, osobne sypialnie i brak sąsiadów za ścianą dają swobodę, której trudno szukać w pokoju hotelowym. Przy wyjeździe w kilka osób domek często okazuje się też tańszy w przeliczeniu na osobę.
Przy rezerwacji warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy, które w praktyce decydują o komforcie pobytu:
- całoroczność – domek z ogrzewaniem i ocieplonymi ścianami sprawdzi się także w listopadzie czy w ferie,
- odległość od plaży – 10-15 minut spacerem to rozsądny kompromis między ciszą a wygodą,
- liczba łazienek – przy sześciu i więcej osobach druga łazienka bardzo ułatwia poranki,
- dostęp do basenu – nad Bałtykiem przydaje się w każdym miesiącu, bo pogoda bywa kapryśna,
- parking i zasady dla zwierząt – lepiej sprawdzić je przed wpłatą zaliczki niż na miejscu.
Domek z dostępem do hotelowych udogodnień
Ciekawym przykładem takiego połączenia jest Olivina Park przy ul. Długiej. Każdy domek ma około 70 m², trzy sypialnie, salon z aneksem, w pełni wyposażoną kuchnię, dwie łazienki i ogrodzony ogródek z tarasem oraz miejscem na grill. Pomieści nawet do 12 osób, więc sprawdza się przy wyjazdach rodzinnych, grupowych i weekendach z przyjaciółmi.
Wyróżnikiem są bezpłatne udogodnienia sąsiedniego Amber Park Spa. Goście korzystają z krytego basenu z efektem gwieździstego nieba, jacuzzi, sauny i łaźni parowej, a także z siłowni i atrakcji dla dzieci. W sezonie w cenie są animacje i dowóz melexem na plażę, do której pieszo idzie się około 10 minut. Szczegóły oferty, w tym zdjęcia wnętrz, opisuje strona, na której zebrano całoroczne domki w Niechorzu. Obiekt przyjmuje zwierzęta i umożliwia wynajem miejsca parkingowego.
Pomysł na trzy dni w okolicy
Pierwszy dzień dobrze poświęcić samemu Niechorzu: rano plaża i spacer brzegiem w stronę Pogorzelicy, po południu latarnia i Motylarnia, wieczorem kolacja na tarasie. Drugiego dnia można wybrać się rowerem lub samochodem do Trzęsacza i Rewala. Trasa wzdłuż wybrzeża ma kilkanaście kilometrów i prowadzi częściowo przez las. Trzeci dzień zostaje na spokojniejsze tempo – okrążenie jeziora Liwia Łuża, Muzeum Rybołówstwa i kilka godzin w strefie basenowej przed powrotem. Taki plan nie wymaga pośpiechu i zostawia miejsce na pogodę, która nad Bałtykiem potrafi zmienić się w ciągu godziny.
Kiedy jechać
Lipiec i sierpień to pełnia sezonu: ciepła woda, czynne wszystkie atrakcje, ale też wyższe ceny i więcej ludzi. Czerwiec i wrzesień uchodzą za najlepszy kompromis, bo pogoda bywa już lub jeszcze letnia, a plaże są wyraźnie spokojniejsze. Październik i listopad przyciągają osoby szukające ciszy, długich spacerów i odpoczynku w SPA. Zimą nad morzem jest surowo, ale pięknie, zwłaszcza przy mroźnym, słonecznym dniu.
Praktyczne wskazówki na koniec
Poza sezonem część restauracji i punktów usługowych w Niechorzu działa krócej lub tylko w weekendy, dlatego domek z kuchnią daje dużą niezależność. Większe zakupy najlepiej zrobić po drodze. Na plażę warto zabierać kurtkę nawet w słoneczny dzień, bo od morza zwykle mocno wieje, a na latarni wiatr jest jeszcze silniejszy.
Niechorze nie zachwyci osób szukających wielkomiejskiego nocnego życia. Doceni je za to każdy, kto chce połączyć morze, przyrodę i spokojny rytm dnia, a wieczorem wrócić do miejsca, które przez kilka dni naprawdę może być własnym domem.



